Posts Tagged ‘zdrowie’

A właśnie, że nie zeżrę!

Przeczytałam wpis na blogu Piotra Mitury i spodobał mi się tak bardzo, że za zgodą autora, czyli Piotra, zwanego przez bliskich Mietkiem umieszczam go u siebie. Dlaczego? Przecież wiele rzeczy znalezionych w sieci się na podoba… Ale to nie tylko mi się spodobało, ale również jest przydatne :)

A oto wpis:

Nie i koniec. Bo mi tu jakiś drogi eliksir pan chcesz wcisnąć. Poza tym w telewizji nic o tym nie mówią więc pewno jesteś pan oszust i kropka. W aptece se kupie. Taniej i jeszcze punkty dostane to se za złotówkę proszki ode łba bólu wezmę.

Lekuchno przejaskrawiam, ale prawdy ździebełko chyba dostrzegalne?

Ale o co chodzi? Ha jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o..? No? Właśnie, o kasę kurna chodzi, o pieniądze! A w biznesie to wątpliwości nie ulega żadnej, tak czy nie?

Wstęp był witaminowy, bo wpis witaminowy jest cały. Nie łatwo się przyznać ale zawiodę Cię, jeśli czekasz na info o zdrowotnościach wszelkiej maści. Powtarzał nie będę tego co już klawiatura w cyberprzestrzeń czyjaś wrzuciła. Nie będę pisał że naturalna C witamina na łopaty syntetyczną zwala. Nie będę opisywał jak szkodliwe sztuczny kwas askorbinowy w człowieczym ciałku zbiera żniwo. Potrzeby żadnej nie widzę, jak masz niedosyt wiedzy kliknij w te piękne dwa imiona i horyzont Twój się rozszerzy:

Gosieńka

Kamilka

Czym zatem zajmie się Piotr w tym witaminowym tekście. Ano tym co w biznesie jest elementarnym składnikiem, pieniądzem mianowicie. Dlaczego? Skąd pomysł łączenia witaminek z biznesem MLM. Odpowiedź nie wymaga trudu nadludzkiego, Amway – czyli firma z którą współpracuje autor tekstu tego, ja czyli – jest właścicielem marki Nutrilite. Ta z kolei jest najstarszą na świecie firmą zajmującą się produkcją suplementów i dodatków żywieniowych na świecie. Starszą niż sam Amway. Sympatycznie co?

Do pieniędzy wracamy błyskawicznie. Otóż chciał się Piotr do rozmowy z przyjaciółką – potencjalną klientką – przygotować profesjonalnie, a że produkt nowy w ofercie się pojawił się, a sytuacja skomplikowana bo przyjaciółka w błogosławionym stanie trzeba było na prawdę argumenty mieć poważne. Odsiewam te stricte zdrowotne, przedstawiam Ci za to sprawę od strony finansowej. Nie wiem jak Ty, ale ja jestem umysłem humanistycznym i gdyby nie kalkulator Citizen, wpis by nie powstał, a argumenty szlag jasny by trafił i krew nagła zalała…

Wyliczenia skomplikowane Piotr poczynił, a co? Poprzedził swoje badania wizytą w aptece (w Lublin Plaza) i zasięgnięciem języka co do ceny znanego chyba każdemu preparatu Rutinoscorbin. Oto co następuje z jego wnikliwej i niesamowicie pasjonującej z punktu widzenia humanisty analizy:

Dane:

Nutrilite Witamina C plus: cena detaliczna 81 zł (60 tabletek)

koszt 1 (jednej) tabletki: 1,35zł

zawartość witaminy C w jednej tabletce: 240mg

wchłanialność naturalnej witaminy C: 85-90%

przyjmując do obliczeń dolną granicę wchłanialności, jak byk wychodzi że jedna tabletka Nutrilite Witaminy C plus dostarcza 204 mg naturalnej witaminy C (240mg x 85%)

Rutinoscorbin cena detaliczna 7,47zł za 90 tabletek (apteka w Lublin Plaza)

koszt jednej tabletki: 0,083 zł

zawartość witaminy C w jednej tabletce: 100mg

wchłanialność sztucznej witaminy C: 2-10%

przyjmując do obliczeń górną granicę wchłanialności, (znowu) jak byk wychodzi że jedna tabletka Rutinoscorbin dostarcza 10mg sztucznej witaminy C (100mg x 10%)

Co z tego wynika? Proste, żeby dostarczyć do organizmu identyczną dawkę witaminy C zawartą w jednej tabletce witaminy Nutrilite, musisz połknąć 20,4 sztuk tabletek Rutinoscorbin…skoro jesteśmy w temacie biznesu, jak to wygląda po przeliczeniu na złocisze?

1 tabletka Nutrilite: 1,35 = 20,4 tabletek Rutinoscorbin, czyli 20,4 x 0,083 =1,66zł

Cóż, wynika z tego jasno że TANIEJ wychodzi kupić Nutrilite Witamina C plus za 81 zł niż “tani”, sztuczny Rutinoscorbin za niecałe 8 zł. Osoba A zażywa Nutrilite i wydaje 81 zł. Osoba B chcąc dostarczyć do organizmu tyle samo miligramów witaminy C musi zjeść Rutinoscorbinu za 99,6 zł. Różnica 18,6 zł !!!Niech mi ktoś powie że Witamica C plus Nutrilite jest za droga, proszę…

Nie wiem jak Ty ale ja rozmowę o cenie zostawiam zazwyczaj na koniec. Zależy od produktu oczywiście. Te luksusowe, których cena nie siedzi na jednej grzędzie z tymi taniej niż najtaniej, nie ceną mają do siebie przekonywać. W przypadku opisanej witaminki jest podobnie, ale to wyliczenie pokazuje że oprócz argumentów zdrowotnych jest solidny argument ekonomiczny! I to jest piękne, ic bjudiful!

 

Nie chcę, żebyś się rozłożyła…

Scenka rodzajowa – Mamusia próbuje namówić Stonkę do połknięcia obrzydliwego paskudztwa celem zduszenia początkowych objawów infekcji. Substancja nader skuteczna, acz jej smak faktycznie pozytywnych uczuć nie wzbudza nawet w samej Mamusi.

- Myszko wypij to, bo nie chciałabym żebyś się rozłożyła teraz przed samymi Świętami…

Stonka grzecznie odmówiła i udała się do salonu…

Po chwili Mamusia podejmuje kolejną próbę. Wchodzi do salonu a tam Stonka w pozycji nader trudnej do opisania… wyglądała jakby była wciśnięta do jakiejś niewidzialnej walizki.

- Możesz mi wyjaśnić co robisz? – Spytała lekko skonsternowana rodzicielka.
- No składam się…
- Ale dlaczego?????
- No jak to dlaczego. Żeby nie pić tego paskudztwa. Bo nie chcę, żeby mnie rozłożyło na same Święta…

 

“Kto doprowadził Cię do takiego stanu?”

Kocham ludzi, ale takie sytuacje doprowadzają mnie do pasji. Pewnie niektórzy będą mieli mi za złe dość ostre podejście, ale może dzięki temu coś do nich dotrze… Bo nie tak dawno zmęczona ciągłym użalaniem się pewnej Pani, po prostu zapytałam “A kto Cię doprowadził do tego stanu? Kto ma wpływ na to, żeby to zmienić? To albo coś zrób, żeby to jakoś naprawić albo przestań marudzić…” Taka odpowiedź może przynieść trzy efekty: rozmówca się na Ciebie śmiertelnie obrazi, zignoruje to zupełnie lub przemyśli sprawę i postanowi coś zmienić. Coś czyli co? Na początek nawyki… w tym przypadku związane ze zdrowiem i stylem życia.

Żebyśmy się dobrze zrozumieli – do tematu zdrowia nie jestem nastawiona w sposób fanatyczny. Chodzi mi jednak o to, że sami podejmujemy pewne decyzje i powinniśmy ponosić za nie odpowiedzialność. Jedną z takich decyzji, a raczej jednym z takich nawyków jest właśnie odżywianie i styl życia. To my decydujemy czy zjeść kebaba czy normalny obiad; iść na fitness czy też wybrać serial w telewizji; jechać do pracy samochodem, czy może piechotą; rzucić palenie czy nadal rozkoszować się śmierdzącym błękitnym dymem, za który sami płacimy; czy na czwarte piętro dostać się windą czy może wejść po schodach…

Takie decyzje podejmujemy codziennie nawet się nie zastanawiając. Przecież nikt nie utył od jednego dużego posiłku. Tyle tylko, że te pozornie drobne wybory dokonywane codziennie dają efekty… jakie? A to już zależy od tego, którą opcję częściej wybieramy… Ludzie, którzy wybierają łatwiejszą i przyjemniejszą drogę niejako wysyłają zaproszenie chorobie i słabemu zdrowiu. Tyle tylko, że potem wszyscy będą ich żałować i im współczuć bo tacy schorowani, biedni i cierpiący…

Nie jestem istotą bezduszną i rozumiem, że istnieje wiele chorób, na wystąpienie których mamy niewielki wpływ. Lub nawet żaden. Ale nie o takich dzisiaj mówię. Jak podaje Burke Hedges co trzeci Amerykanin pali papierosy. I również co trzeci Amerykanin mógłby być sklasyfikowany jako klinicznie otyły. Postęp w medycynie obdarzył ludzi możliwością przeżycia długiego i zdrowego życia. Jednak miliony ludzi marnują ten dar regularnie niezdrowo się odżywiając i przesiadując w fotelu wpatrując się w szklany ekran. A potem Ci sami ludzie domagają się bezpłatnej pomocy medycznej, bezpłatnych leków na nadciśnienie, cukrzycę czy operację na otwartym sercu, rehabilitacji itp.

Dla porównania chciałabym przytoczyć zestawienie najczęstszych przyczyn śmierci w Ameryce w roku 1900 i 1996*

1900 1996
Gruźlica Choroba wieńcowa
Czerwonka Wylew
Grypa Rak
Ospa Cukrzyca
Zapalenie płuc Rozedma

Co wynika z tego porównania? KAŻDA z głównych przyczyn śmierci w USA w dzisiejszych czasach jest zależna i mogłaby być zredukowana dzięki zmianie naszych NAWYKÓW.

Tylko dlaczego ja mam współczuć komuś, kto cierpi na bóle stawów kolanowych skoro ma 30 kilogramów nadwagi, ale ciasto do kawy musi być? Albo dostaje koszmarnego kaszlu, ale pali papierosy od 20 lat? Dlaczego, komuś kto waży za mało wszyscy mogą mówić, że jest chudzielcem ale jak Sam się doprowadził do takiego stanu, więc może niech przestanie użalać się nad sobą i zrobi coś, żeby to zmienić??? Nie, bo przecież nie może iść na basen bo akurat o tej porze leci “M jak Miłość”…

*Źródło:”Firma JA” Burke Hedges

 

“Tajemnice zdrowia” cz. 7

“Tajemnice zdrowia” cz. 7

Jeśli człowiek jest niezdecydowany co zażywać, może poczytać o Analizie Pierwiastkowej Włosów. Pojawiły się publikacje medyczne i popularne przybliżające ten temat. Dlaczego badanie włosa jest lepsze niż badanie krwi? Krew ma bardzo silny mechanizm równowagi = homeostazy i nie pokaże zawsze prawdy. Badanie włosa to tak jakbyśmy badali krew rano, w południe i wieczorem codziennie przez 3-4 miesiące a potem wyciągnęlibyśmy z tego średnią. Daje nam pełen obraz. Poza tym krew wykazuje stan w danym czasie. Tak jakbyśmy zrobili fotografię organizmu – przedstawi nam stan na dany moment, który może za chwilę ulec zmianie. Na przykład poziom cynku jest zawsze wysoki rano, do wieczora spada. Włos pokazuje prawdę, bo posiada 300 – 400 razy większe stężenie pierwiastków. We krwi możemy zbadać 7-8 pierwiastków, z włosów nawet 80 pierwiastków.

Włos wbrew pozorom jest bardzo odporny na wpływy zewnętrzne. Można go transportować i nie grozi zakażeniem podczas pobierania. Można go wysyłać pocztą, nikt się niczym nie zarazi.
Włosy od wielu lat były wykorzystywane do bardzo szczegółowych analiz, tylko na ogół w stosunku do zmarłych. Medycyna sądowa, archeolodzy badali i na tej podstawie można dowiedzieć się co było przyczyną śmierci, jak się dana osoba odżywiała, czy był to niewolnik czy arystokracja. Wszystko to dało się wyczytać właśnie z włosów.

Wreszcie zaczęto prowadzić badania na ludziach żywych. Co wykaże analiza? Zawartość i stosunek pierwiastków, typ metabolizmu (niezwykle ważny dla ustalenia diety pacjenta), poziom bariery antyoksydacyjnej – bardzo ważne, pokazuje jak bardzo twój organizm broni się przed toksynami typu wolne rodniki, czy trzeba to wspomóc czy poradzi sobie sam. Jest to bardzo ważne przy walce z praktycznie wszystkimi chorobami, również autoimmunologicznymi typu miastenia, stwardnienie rozsiane, łuszczyca, choroby wieńcowe, nowotworowe. Jeśli poziom bariery antyoksydacyjnej jest kiepski musimy się dowiedzieć z jakiego powodu, co jest tego przyczyną – to właśnie pokazuje analiza. Ale również ukazuje funkcjonowanie gruczołów dokrewnych, czyli cała endokrynologia.

Jak się czyta takie wyniki? Sprawdzimy teraz tylko dwa elementy dla przykładu. Weźmy na przykład poziom wapnia – jeśli jest bardzo wysoki a kobieta jest chora na osteoporozę. Wydaje się to niemożliwe – wysoki poziom wapnia i osteoporoza. Właśnie tak, bo jest duża transmineralizacja – kości wyrzucają wapń do innych tkanek. Dlaczego? Powody mogą być różne. Jedną z najczęstszych przyczyn jest zakwaszenie organizmu albo dieta wysokocukrowa – bardzo szybki metabolizm lub zakwaszenie dietą białkową, która powoduje bardzo wolny metabolizm. W obu wypadkach ph tkanek spada i organizm się broni tak jak rolnik broni się przez kwaśnym ph gleby. Jak ma glebę kwaśną to ją wapnuje. Organizm robi to samo, wapnuje, innego sposobu nie ma. A wapń bierze z kości.

Drugą przyczyną mogą być braki pierwiastka o nazwie Bor. Wtedy organizm dużo szybciej gubi ten wapń. A co się dzieje z tym wapniem? On ucieka z organizmu. Powstają nowe komórki, znowu są zakwaszane więc wapń znowu ucieka. Ale czy on jest wydalany? Zależy. Wtedy należy spojrzeć na poziom krzemu. Jeśli jest on niski wiadomo od razu, że człowiek ma wysokie zagrożenie miażdżycą. Dlaczego? Bo jak nie ma krzemu w naczyniach krwionośnych to w to miejsce wejdzie wapń. Wtedy naczynia krwionośne twardnieją i są bardziej podatne na osadzanie się wapnia. To tak samo jak dziurki prysznica zarastają wapnem, czyli kamieniem. Ludzie wymyślili takie gumeczki na końce słuchawek i jak te gumeczki się ruszają to otwory tak nie zarastają kamieniem. Tak samo jest w nas – jeśli naczynie krwionośne jest elastyczne to już tam cholesterol nie osiada tak bardzo. Jest wyrzucany na bieżąco. W przeciwnym razie mamy skłonność do miażdżycy.

Chcę Państwu pokazać, że ta analiza nie pokazuje choroby jako takiej. Ludzie pytają czy mi wyjdzie, że mam miażdżycę, nowotwór, nadciśnienie, cukrzycę itp. Większość metod medycznych typu rentgen, sonografia, ultrasonografia komputerowa, mierzenie ciśnienia pokazuje objaw. Na przykład mammografia pokazuje, że jest guz, ale nie pokazuje przyczyny z jakiej powstał.. Aparat pokazuje, że jest nadciśnienie, ale nie mówi czy jest ono z powodu braku cynku czy z powodu nerwicy, chorych nerek, wysokiego poziomu ołowiu itp. Analiza pokazuje właśnie przyczynę. Dlatego wynik analizy, czyli to co lekarz pisze dalej – dieta, suplementacja, antydieta (czyli czego nie jeść), dodatkowe zalecenia – to jest wsparcie leczenia jeśli jesteś już chory, to jest wsparcie profilaktyki jeśli jesteś jeszcze zdrowy i to jest wsparcie rehabilitacji gdy jesteś po chorobie. To jest działanie na przyczynę. Jeśli rura pęknie i woda się leje na podłogę to rozsądny człowiek zatyka rurę i wyciera wodę. W medycynie bardzo często my do końca życia kupujemy szmaty i uważamy, że nie ma co rury zatykać bo i tak się nie zatka. A przemysł produkujący szmaty, czyli przemysł farmakologiczny nie ma nic przeciwko temu. On jest oczywiście potrzebny, bo, że tak porównamy obrazowo, wodę trzeba wytrzeć, ale warto jest zbadać przyczynę.

Bardzo wysoki poziom żelaza może na przykład wskazywać na niską barierę antyoksydacyjną. Bardzo niski cynk może powodować problemy ze skórą. Tak można przechodzić od pierwiastka do pierwiastka. Ale one są ze sobą powiązane. Jeśli widzimy bardzo wysoki poziom żelaza to zaraz patrzymy na kobalt. Dlaczego akurat na kobalt? Bo on jest antagonistyczny dla żelaza. Jeśli żelazo jest wysokie a kobalt niski to możemy wnioskować o przyczynie. Niektóre pierwiastki się wypierają, działają antagonistycznie, inne się promują – obecność jednego powoduje, że drugi się lepiej wchłania albo są kompletnie neutralne względem siebie. Stąd druga część – proporcje pierwiastków oraz część przedstawiająca pierwiastki toksyczne. Nie będziemy dziś omawiać wszystkich pierwiastków po kolei. Ważne jest by uświadomić sobie, że analiza pokazuje przyczynę schorzenia i wtedy wiemy jakie należy podjąć kroki.

To już ostatnia część wykładu “Tajemnice zdrowia”, ale nie ostatni wykład :)



Fill The Following Entry And Submit To us.
Name:
Email:

 

“Tajemnice zdrowia” cz. 6

“Tajemnice zdrowia” cz. 6

Witaminy antyoksydacyjne i wolne rodniki. Co to jest? Oxygen = tlen. Oksydanty to utleniacze. Niektórym utlenianie może się kojarzyć z korozją samochodu i słusznie bo to jest dokładnie to samo. Utlenianie to jest tak jakby wyrywanie się, gubienie elektronów. Odwrotny proces, czyli przyjmowanie elektronów zwany jest redukcją. Antyoksydanty – czyli przeciwutleniacze – to jest właśnie coś co zapobiega wyrywaniu się elektronów. Tak się dzieje w organizmie, że jak człowiek oddycha, oddycha też każda komórka i wytwarza energię. Wtedy powstają tak zwane wolne rodniki. To jest normalne, że muszą powstawać. To są cząsteczki chemiczne, które posiadają niesparowany elektron. Ona chce komuś ten elektron zabrać, więc jest bardzo silnym utleniaczem. One mogą powodować mówiąc potocznie „korozję” organizmu. To może spowodować utlenienie DNA, czyli zmianę struktury chemicznej materiału genetycznego. Jeśli ten materiał genetyczny zacznie się powielać w tej zmienionej postaci to już mamy komórkę nowotworową. Dalsza kwestia to będzie czy ona jest złośliwa czy nie, operacyjna czy nie.

Mogą one też atakować błonę komórkową. Jeśli błona pęknie to komórka obumiera a wraz ze śmiercią komórek my się starzejemy. Czyli to utlenianie to jest nienormalnie szybki proces starzenia się organizmu. Dlatego jeden człowiek ma 80 lat i jest pełen energii a inny ma 40 lat i nie może wyjść z samochodu i wiecznie coś go boli. Starzejemy się nierówno.

Tak samo może być utleniony zwykły cholesterol. Wtedy on jest zły. Normalnie cholesterol nie jest taki zły. Został stworzony w organizmie prawdopodobnie po to, by uszczelniać naczynia krwionośne, gdy brakuje krzemu i witaminy C. Ale w sytuacji kiedy jest bardzo dużo czynników utleniających takich jak spaliny samochodowe, dym, stresy, leki, promieniowanie, wysoko przetworzona żywność – wtedy te czynniki utleniające powodują, że powstaje dużo więcej wolnych rodników. Stres najbardziej utlenia. Wtedy ten nasz cholesterol zamiast zbawiennego staje się zabójczy bo utleniony zatyka naczynia krwionośne. Jeśli to się stanie w mózgu to mówimy o udarze, jeśli w sercu mówimy o zawale, jeśli w jelitach to robi się zator. Dlatego dobrze byłoby czasami wiedzieć co to są antyutleniacze / antyoksydanty, które przeciwstawiają się wolnym rodnikom.

Ludzie pytają czy organizm ma jakiś sposób na walkę z tymi wolnymi rodnikami. Tak – związki chemiczne, tzw. antyutleniacze to te, które wymiatają wolne rodniki.

Nutrilite

Suplementy Nutrilite wchłaniane są w 80%-90%. Ich mocną stronę stanowi bardzo długa historia istnienia. Jest to pierwsza firma na świecie, która wyprodukowała witaminy naturalne. Założyciel – dr Carl Rehnborg z ogromną fascynacją studiował kiedyś medycynę chińską, która bardzo dużo mówi o żywieniu. Mówi między innymi, że jeśli nie znasz ojca choroby to matką jest złe żywienie. Dr Rehnborg zauważył dziwną rzecz, która go zainteresowała podczas studiowania w Chinach, że w Kantonie, tam gdzie mieszkał, bydło chińskie jest bardzo zdrowe. Zdrowsze niż europejskie i amerykańskie a ludzie umierają w wieku czterdziestu paru lat i są schorowani. Zaczął badać ten temat a konkretnie lucernę, którą dostawało bydło. Potem zaczął dokarmiać ludzi lucerną. Większość postrzegała ten pomysł jako niedorzeczny. Na szczęście zawsze znajdzie się ktoś, kto powie „Czemu nie? Nie jest to trucizna mogę spróbować”. Efekty były zaskakujące. Ludzie po dodatkach lucernianych byli dużo zdrowsi i sprawniejsi. Potem zauważono, że lucerna ma korzeń sięgający 10 metrów w głąb gleby. Jeśli brakuje żelaza, a tam właśnie go brakowało w glebie to lucerny ten problem nie dotyczył. Bo jak brakuje żelaza na pięciu metrach głębokości to lucerna weźmie je z ośmiu albo i więcej metrów. Dlatego do dzisiaj logo Nutrilite stanowi właśnie listek lucerny. Można zobaczyć jaki bogaty skład ma lucerna.
Niesamowity po prostu bukiet. Lucerna jest więc zdecydowanie rośliną leczniczą. Carl Rehnborg postanowił oddać się pracy nad koncentratami roślinnymi.

Prowadzone są poletka doświadczalne. Nutrilite zaczyna produkcję dwa kroki wcześniej niż inne firmy. Co to oznacza? Dla przykładu nasza rodzima, naprawdę dobra firma Herbapol ma też bardzo dobre produkty. Robią naturalne odpornościowe tabletki z rumianku. Tyle tylko, że oni kupują ten rumianek od chłopa. A chłopu płacą za większy plon. W Nutrilite tak by nie zrobiono. Bo czym innym jest dziki czosnek czy dziki rumianek – maleńki, bardzo bogaty w witaminy i minerały, czym innym jest czosnek czy rumianek hodowlany, pędzony. Dlatego tam się selekcjonuje rośliny pod kątem zawartości, składników chemicznych. Czyli najpierw jest selekcja. Potem są uprawy własne. Nie oddaje się upraw. To są farmy ekologiczne Nutrilite, które zajmują ponad 5000 hektarów. Ich uprawy działają na zasadzie pięciopolówki. Najpierw jest trójpolówka Potem dwa lata pole stoi odłogiem, potem często pola się foliuje po to, żeby pod folią słońce wypaliło zarodki i nasiona chwastów. Bo w tamtym klimacie słońce przy użyciu folii wytworzy temperaturę nawet 80 stopni Celsjusza i nie trzeba walczyć z chwastami inaczej niż naturalnie. Nawadnianie pól jest tylko i wyłącznie z własnych studni głębinowych, bo woda miejska mogłaby mieć konserwanty.

Zbiór wiśni aceroli na przykład odbywa się w maskach. Po uprawie następuje zbiór, suszenie, mielenie, ekstrakcja, kondensacja i szybkie sproszkowanie. Najciekawsze z tego wszystkiego jest to, że od ścięcia rośliny na polu mija od pół do dwóch godzin do momentu aż roślina będzie szybko suszona. I to jest tajemnica jakości.

Dlatego tabletka czosnku Nutrilite innej tabletce nie jest równa. Można spróbować na przykład wziąć zwykły czosnek – Alliofil z apteki i tabletkę czosnku Nutrilite i je rozgryźć. Tylko w przypadku jazdy samochodem przez rozgryzieniem Nutrilite należy zapiąć koniecznie pasy bo człowieka aż rzuci tak jest to skoncentrowane a w Alliofilu po prostu poczujemy jakiś tam sianowaty smak czosnku. Wiem, że teraz wielu z was pomyśli, że każda sroczka swój ogonek chwali. Dlatego gorąco zachęcam do sprawdzenia tego na własnej skórze. Drugi test można przeprowadzić gdy zaczniemy chorować – wypróbować czosnek i wyciąg z aceroli. Tak właśnie to wygląda – jest jakieś warzywo, owoc czy lucerna. Błyskawicznie odciągana jest woda i pozostaje jaskrawy proszek, koncentrat rośliny, z którego wytwarzane są suplementy.

Kontrola jakości następuje w sztucznych żołądkach bo to ma być tak przygotowane, żeby się w 15 minut rozpuściło. Niektórzy mówią, że wapń z magnezem jest lepszy musujący. Ale to nieprawda, bo forma musująca podrażnia żołądek i upośledza wchłanianie. Lepsze jest rozpuszczalne, bo płyny się lepiej wchłaniają, ale jeśli kapsułka jest zrobiona tak, że w kwadrans się rozpuści, to nie ma potrzeby katowania płynem.

Kiedyś we „Wprost” napisano o firmie produkującej kapsułki, które przechodziły przez przewód pokarmowy i w kale można było zobaczyć całe kapsułki jeszcze z oryginalnym napisem „Witamina B”. Firma zaatakowana broniła się argumentami, że ten lek na pewno nikomu nie zaszkodzi. To niezaprzeczalny fakt, bo po prostu przelatywała przez organizm, ale pomóc nikomu nie miała szans.

Jest jeden z lepszych suplementów zwany Double X. To są witaminy i minerały w dwóch oddzielnych tabletkach. Taka tabletka powoduje, że dziennie dostajesz tyle samo witamin, minerałów, koncentratów i innych elementów jakbyś zjadł łącznie: 4 morele, 8 jajek, 1,5 kilo fasoli lub czegoś innego więcej, żeby dostał się cynk, 5 sztuk awokado, 2 banany, 13 kromek chleba, 1 świeżą ryba, pęczek świeżych czerwonych szparagów, porcja wątróbki, porcja truskawek, duża garść orzeszków ziemnych. A ile to by było kalorii? Nie wspominając o tym ile to by kosztowało. Wtedy można być spokojnym, że organizm dostaje to co trzeba.
Czosnek, tak jak mówiłem, rewelacyjnie sprawdza się przy infekcjach. Poza tym reguluje ciśnienie krwi, działa przeciwnowotworowo, zmniejsza indeks glikemiczny, zapobiega zapaleniem i zakażeniom, zmniejsza poziom złego cholesterolu. Ma bardzo duże spektrum działania. W tej chwili ja robię tak, że świeży czosnek jem dla smaku a ten w tabletkach dla zdrowia. Świeży czosnek, bezpośrednio rozgryziony nie działa zbyt dobrze zdrowotnie bo on musi mieć kontakt z tlenem, żeby zaczął działać. Musi zostać posiekany i odstawiony na 5-10 minut albo zjedzony w tabletce. Tabletka ma też tę przewagę, że nie śmierdzi, nie podrażnia żołądka tak jak świeży czosnek. Tabletka ma otoczkę, która rozpuszcza się dopiero w środowisku alkalicznym, czyli za żołądkiem, więc nie ma prawa wydzielać nam brzydkiego zapachu, chyba że ją rozgryziemy.

Część 7 – ostatnia już wkrótce.
Więcej o suplementach i marce Nutrilite znajdziesz tutaj



Fill The Following Entry And Submit To us.
Name:
Email: