Ciocia nie do wymiany…

Stonka jest na etapie rozkminiania koligacji naszej niezmiernie licznej rodziny. Czyją córką jest mama? Kim jest wujek dla babci? A czy Tata ma Mamę? Kto jest kim dla kogo…
Stonka: Ojej, ja mam bez liku tych cioć i wujków… Ile w końcu ich jest?
Mama: No, policzmy. Jakie masz ciocie?
Stonka: Ciocia Natalka!!!!
Mama: I? Jakie jeszcze?
Stonka z wyrazem głębokiego zamyślenia na twarzy… Mama próbuje zachęcić pociechę do samodzielnego myślenia:
Mama: No wymień ciocie jakie masz.
Stonka zdecydowanie oburzona: NIE!
Mama: A dlaczego?
Stonka na granicy płaczu: Bo Ciocia Natalka jest najkochańsza na świecie i nie chcę jej wymienić na żadną inną!!!!!!!!!!!!!

 

1 Comment

  1. Piękne :) Ciocia na pewno jest dumna z wyznania.

Dodaj komentarz