Co ma “Ło – ba – ma” do spadającego samolotu?

Tym razem o twórczości językowej Stonka Młodszego. Podobno chłopcy zaczynają mówić później niż dziewczynki. Akurat w przypadku moich dziatek to się zgadza, ale być może nie u wszystkich. W każdym razie Stonek Młodszy również osiąga pewne postępy językowe.

Stonek bardzo entuzjastycznie reaguje na samoloty, które z racji bliskiej odległości od lotniska pojawiały się akurat często i gęsto. W pewnym momencie z wielką radością pokazał na coś łapką i krzyczał pełen emocji”Ło – ba – ma!!!!!!!!! Ło-ba-ma!!!!!!” Dziewczyna, która była akurat wtedy z nami szybko rozejrzała się wokół i zapytała: “Gdzie? Gdzie? Jeszcze nigdy nie widziałam go na żywo!”
Spojrzałam na nią lekko skonsternowana. O czym ona bredzi? Kogo nie widziała na żywo???
- “No jak to kogo? Obamy!”
ja: – Jakiego Obamy?
- No prezydenta Stanów…
ja: No ja też go nie widziałam nigdy na żywo, naszego Prezydenta też nie widziałam na żywo, ale dlaczego miałabyś go zobaczyć akurat teraz i tutaj?????
- No jak to, przecież Stonek wyraźnie pokazywał i wołał “Łobama!”

Teraz już skołowaciałam totalnie… Ale szybko przyszło olśnienie i wyjaśniłam krztusząc się ze śmiechu:
- Po pierwsze – jak mogłaś w ogóle pomyśleć że on potrafi zapamiętać nazwisko Prezydenta Stanów Zjednoczonych?? Poza tym, skąd Stonek ma wiedzieć jak on wygląda i jeszcze rozpoznać go na ulicy??? Jemu chodziło o to, że samolot spadł…

Teraz skołowacenie uwidoczniło się na twarzy koleżanki… Jaki samolot spadł? Nic nie zauważyłam…

- “Ło” w języku Stonka oznacza “samolot” Zawsze jak widzi samolot to woła “Ło” albo “Ła”.
“Ba” oznacza tak naprawdę “bam”, czyli że coś spadło… Tylko nie pytaj mnie dlaczego skrócił “bam” do “ba”
“Ma” znaczy u nie go “nie ma”. Umie powiedzieć “nie” ale w zwrocie “nie ma” tego akurat nie używa, tylko pokazuje łapami…

Czyli “Ło – ba – ma” to było tak naprawdę całe zdanie – “Samolot zrobił bam (spadł) i go nie ma”. Bo ten samolot akurat lądował i przy lądowaniu zniknął nam z pola widzenia, więc młody, który jako dziecko nieco ponad półtoraroczne nie ma pojęcia o lądowaniu samolotów powiedział, że po prostu spadł.

Tags: , ,  

4 Comments

  1. Kamila ! Kolejny raz się uśmiałem do łez ! :) )) Kochana jesteś za te wpisy :)

  2. Kajtek daje czadu jak Ninka. Jak zacznie gadać całymi zdaniami to pół Bydgoszczy ze śmiechu się posika! I pół Polski jak będziesz ich postępy opisywać na blogu! Ha! Rewelacja.

  3. Ewelina Mądrzyńska

    Zdolne dziecię! :D Ubaw musiał być nieziemski. Pozdrawiam gorąco!

  4. Cześć Ewelinko! Jak tam się miewa moja kochana uczennica? Kto by pomyślał, że Ty mojego bloga będziesz czytać :)

Dodaj komentarz